Polacy, którzy powrócili z Bośni często poruszają kwestię samych przygotowań do podróży ich życia.
Jak mówią ważne było wykonanie ,,odpowiednich,, dokumentów.
Istotną też sprawą było zebranie żywności dla ludzi i zwierząt. Żywność szykowano tak, by nie ulegała rozkładowi w czasie podróży. Ze swojego gospodarstwa, można było zabrać ze sobą 2 krowy, 2 konie, 3 owce/ kozy, 3 świnie, psa, kota.

[…] to się piekło takie ciasta różne, suche, bo to jak by nie było…siedem dni, to na cały tydzień. A to nie było tak jak jest teraz. Kukurydzy się wiozło trochu, mąki, pszenice, co kto tam miał. Bo to było zaraz po wojnie, to i ludzie nie mieli…Ludzie suszyli mięso, mieli wędzarnie takie, to brali. Po tych strącanych samolotach w Bośni, to było dużo blachy, to się robiło takie bańki, a w tych bańkach to się chowało smalec, zasolone i suszone mięso. A z tej blachy to się różne rzeczy robiło. Braliśmy tez suszoną paprykę i nasiona różne, żeby było, co siać. I sól i zioła na choroby, wszystko co trzeba i cośmy mieli […]

Pożywienie jak i niezbędne przedmioty pakowano w worki, kosze, skrzynie. Szykowano też pościel, robiono obuwie dla dzieci i dorosłych ze skóry, lub z drewna. Dużo naczyń było także wykonanych z drewna np. tzw. boliki, drewniane niewielkie, ale głębokie miseczki. Można było jeść z nich bardzo ciepły pokarm, który nie studził się zbyt szybko, a także nie parzył rąk. Szykowano też duże ilości alkoholu, wytwarzanego głównie ze śliwek tzw. rakija ( śliwowica ). Alkohol miał zastosowanie także czysto zdrowotne. W tamtych czasach nie było jeszcze tylu dostępnych leków bakterio i wirusobójczych, co dziś. Im silniejszy był alkohol, tym większą miał wartość leczniczą, ratującą życie. Wysokoprocentowa śliwowica była stosowana w chorobach przeziębieniowych, w stanach zapalnych różnego pochodzenia, przeciwbólowo, a nawet w czasie, gdy panował tyfus i inne choroby zakaźne. 
Odpowiednio pakowano też różnego rodzaju broń. To był efekt strachu przed ewentualnymi atakami, ze strony obcych ludzi. Do dziś jest przechowywana u niektórych ludzi, już jako pamiątki z dawnych lat. Oczywiście nie jest to ujawniane, ponieważ jak wiadomo, jest to zabronione prawnie w Polsce, jeśli nie ma na to zgody.
 

Informacja pochodzi z rozmowy, z Panem Puzio Karolem.