Poniższy materiał, został opublikowany na tej stronie dzięki uprzejmości pana Jan Forowicza. 

Dziękujemy za pozytywną odpowiedź co do umieszczenia poniższego materiału o Julianie i Borysie Forowiczach.

 

PROŚBA OD AUTORA:


"Gdyby udało się  kiedyś trafić na ślad mego krewnego, czy to w formie pisanej, czy fotograficznej albo w postaci przekazu ustnego, to byłbym bardzo wdzięczny za udostępnienie."


 Jeżeli ktoś z państwa ma jakieś wiadomości lub znał Juliana Forowicza, albo wie coś na temat- czy Borys Forowicz mógł być w polskiej jednostce partyzantki jugosłowiańskiej podczas II wojny światowej to proszę o przesłanie tej wiadomości do pana Jana.


ADRES INTERNETOWY: www.forowicz.pl

E-MAL:    janforowicz@tlen.pl

 

 

Julijan Forowić
Julijan Forowić

Julian i Borys Forowiczowie

 

Julian s.Michała i Anny, był wujem Bohdana „Czarnego” (BFC). Urodził się w Bolechowie w 1888 roku, na dwanaście lat przed końcem XIX wieku. Jako młody człowiek opuścił rodzinne strony i stał się Jugosłowianinem. Jak wyjaśnić jego wyjazd z Karpat i obranie okolic Sarajewa na miejsce osiedlenia? - Przed I wojną światową Bośnia, kraj bałkański wchodzący, podobnie jak Galicja i Lodomeria w skład monarchii Austrowęgierskiej, poddany został akcji osadniczej rządu. Angażowani byli do tego także Polacy, a wśród nich młody Julian Forowicz z Bolechowa. Na osiedlenie w Bośni namówiono go prawdopodobnie pod koniec służby wojskowej w armii Austrowęgierskiej.

 

 

 Chcąc trochę więcej dowiedzieć o okolicznościach wyjazdu Juliana, przesłałem w końcu 2012 roku list z kilkoma pytaniami na ręce pana Franciszka Kwaśniaka1/, znakomitego znawcy losów naszej emigracji bośnieńskiej. Wyjaśnił on, że jeśli Julian miał 18 lat w 1906, to do wojska został powołany w 1906-1907 r. Koniec służby wojskowej przypadłby na 1908-1909 r. Wtedy jest prawdziwe stwierdzenie, że przed I Wojną Światową mógł trafić do Bośni. Takich – zaznaczył F.Kwaśniak - przypadków w Bośni było wiele i ja się do tej wersji skłaniam. Dodał też, że angażowanie polskiej inteligencji na osadnictwo w Bośni miało miejsce w latach 1880 do około 1895 r. Innych grupy zawodowych, w tym rolników - do 1905 r. Objęcie stanowisk urzędniczych w latach późniejszych odbywało się na własną rękę i z własnej inicjatywy.

 

Z uprzejmej odpowiedzi pana Kwaśniaka wynika więc także to, że Julian chciał jechać do Bośni.

 

Z przesłanej do Włodzimiery fotografii patrzy na nas Julian, pan niewysokiego wzrostu. Ubrany po miejsku. Nie mamy danych na temat tego, czym się zajmował. Pisownia nazwiska z klepsydry: Julijan Forović. Widoczny na jednej z fotografii mundur wskazuje na - prawdopodobnie - funkcję celnika. Ze sposobu pisania listu można wnioskować, że otrzymał nienajgorsze wykształcenie. Lubomir pisze, że jego wuj miał za sobą szkołę rzeźby, prawdopodobnie na poziomie rzemieślniczym. Julian ożenił się w Bośni z Antoniną i miał syna Borysa. Pierwsza żona opuściła go, więc miał drugą towarzyszkę życia, także Antoninę (mieszkała w Sarajewie na ul.Dona Jankovića 55). Na emeryturze Julian pra

 

1 / Franciszek Kwaśniak członek Rady Krajowej Akcji Katolickiej jest autorem kilku książek m.in. wraz z Anto Orlovacem wydał ,,Dzieje Polaków w Bośni(1895-1946)”. Na tę wartościową publikację wrócono uwagę między innymi na www. powrotdokorzeni.jimdo.com/dzieje-polaków-w-bośni/

 

Mały Borys Forowić
Mały Borys Forowić

W chwili wybuchu II wojny światowej syn Borys rozpoczął studia medyczne. W 1942 roku, po maturze był wpisany na listę uczelnianą. Ale w jakiś miesiąc po inauguracji roku akademickiego musiał zbiec do lasu. Wstąpił do partyzantki o nazwie Wojska Narodowo-wyzwoleńcze dowodzonej przez Józefa Broz Tito. Nie potwierdza się domysł jakoby należał do istniejącego tam polskiego oddziału WN. Niestety Borys zginął od kul czetników, członków formacji współpracującej z okupantem hitlerowskim. Śmierć dosięgła go na polu walki w 1943 roku.  

 

Miasto Visoko położone u ujścia rzeki Fojnicy do rzeki Bosnia. Liczy 17 tys. mieszkańców. W latach siedemdziesiątych ub. wieku nabrało popularności w związku z przypuszczeniami co do istnienia w okolicznych górach tzw. Piramidy Słońca.
Miasto Visoko położone u ujścia rzeki Fojnicy do rzeki Bosnia. Liczy 17 tys. mieszkańców. W latach siedemdziesiątych ub. wieku nabrało popularności w związku z przypuszczeniami co do istnienia w okolicznych górach tzw. Piramidy Słońca.

W papierach pozostawionych przez ciocię Włodzię (siostrę BFC i bratanicę Juliana) znalazłem list Juliana skierowany do bliżej nieznanej mi osoby na Śląsku. Wysłany został z b. Federacyjnej Republiki Jugosławii w listopadzie 1955 roku. Na odwrocie koperty przystawione zostały pieczęcie przedsiębiorstwa handlu produktami rolniczymi. List pisany był po polsku.